BARTEK KULAS WCIĄŻ ODSŁANIA KURTYNĘ Miesięcznik "Film" nr 08/2002 tekst: Agnieszka Prokopowicz
Uwaga! jest w Polsce chłopak, który zgarnia większośc nagród na festiwalach niezaleznych, festiwalach animacji i sztuk komputerowych. I to za każdym razem coś innego.
Zaczęło sie od dzieciństwa. Bartek najpierw chciał założyć teatr lalkowy, jednak w wieku siedmiu lat zdecydował, że będzie robił filmy animowane. tak mogłaby zaczynać się biografia 70-letniego zdobywcy Oscara. Tak też zacznie się nasza opowieść o Bartku Kulasie. Może skończy się podobnymi laurami.
Kiedy już Bartek zdecydował się zostać twórcą filmowcyh animacji, wszystko stało sie proste. trzeba było jeszcze tylko zrealizować marzenia. tu Bartek postanawia nauczyć sie animacji. Początkowo rysuje sobie obrazki klatka po klatce i za pomoca notesika wprawia je w ruch. Każdy w podstawówce tak robił. Tyle, że Bartek zaczynał przygodę z animacją w miejscu, gdzie wszyscy kończą. kiedy inni strzelali z procy, on rysował coraz bardziej skomplikowane obrazki i ożywiał je. Liceum plastyczne kształtowało jego spojrzenie na swiat, a on sam montował programy komputerowe do robienia animacji. Rodzice przygladali się ukradkiem i wzdychali (każdy rodzic wszak chce wychowac lekarza lub prawnika). A on uparcie animował. Szlifował warsztat.
Zaczął robić własne rzeczy. Własne, czyli takie, w których jest dużo teatru. nie dramatów, ale atmosfery, scenografii i kurtyny. Powstała pierwsza nimacja "Sen" do muzyki Edyty Geppert. za 70 lat badacze jego dorobku właśnie w teatrze doszukiwac sie będą poczatków kariery Bartka Kulasa.
Moment, kiedy gasną światła i odsłania się kurtyna, niepokój i fascynacja mowymi swiatami, które sie wyłaniają, obecne są w każdej animacji, którązrobił. Czuć atmosferę teatralnego wtajemniczenia. - Robię animacje do takich piosenek jak "Sen" czy "Sama" Edyty Geppert. Najpierw sto razy słucham, a właściwie wsłuchuję się, potem moje odczucia przenoszę na film - tłumaczy.
Od dwóch lat Bartek kolekcjonuje nagrody. Grand Prix dostaje zarówno za walory artystyczne (na festiwalach filmowych) jak i uzyta technologię (na konkursach komputerowych). Jego filmy są obecne na przeglądach filmów niezaleznych, animowanych, komputerowych, a także na festiwalu teledysków Yach Film.
To jednak nie są teledyski. Nikt nie podpisuje z nim umowy na realizację wideoklipu. sam wybiera utwór, wsłuchuje się i tworzy. Potem dopiero pokazuje wykonawcy. tak było z animacja do piosenki edyty Geppert "Sama". Smutna pieśń o samotności i braku miłości. Śpiewa kobieta. Myślisz, że o mężczyźnie. A Bartek wkłada te słowa w usta białej Śmierci w czarnym, długim płaszczu. Śmierć błąka się po świecie i śpiewa: "Sama jestem, na zamkniętą komnatę skazana, sama i niezmiłowana". Edycie Geppert spodobało się bardzo.
Ostatnio Bartek wsłuchuje się w muzykę Agnieszki Chrzanowskiej. Powstała animacja "Panopticum". Również w niej dużo tej samotności. - Chciałbym, aby te animacje wymagały wciążnowego ogladania, aby za każdym razem odkrywały swoje nowe znaczenia - mówi.
Od roku Bartek studiuje na krakowskiej ASP. na jednym z festiwali wygrał indeks wolnego słuchacza na Wydziale Reżyserii w łódzkiej Filmówce. Zdawał też dwa razy na Wydział Animacji, ale raz usłyszał, że skoro zachwyca go Dumała, to sie chyba nie nadaje. Drugi raz - że on już jest ukształtowany, więc niepotrzebne mu studia. I tak został sam. Chciałby pokazywać swoje filmy na duzych ekranach. Z muzyką na żywo. Marzy, by wywoływać wciąż na nowo niezwykłe "uczucie odsłaniania kurtyny". To dobre zdanie na zakonczenie biografii. a to precież dopiero poczatek...
Zaczęło sie od dzieciństwa. Bartek najpierw chciał założyć teatr lalkowy, jednak w wieku siedmiu lat zdecydował, że będzie robił filmy animowane. tak mogłaby zaczynać się biografia 70-letniego zdobywcy Oscara. Tak też zacznie się nasza opowieść o Bartku Kulasie. Może skończy się podobnymi laurami.
Kiedy już Bartek zdecydował się zostać twórcą filmowcyh animacji, wszystko stało sie proste. trzeba było jeszcze tylko zrealizować marzenia. tu Bartek postanawia nauczyć sie animacji. Początkowo rysuje sobie obrazki klatka po klatce i za pomoca notesika wprawia je w ruch. Każdy w podstawówce tak robił. Tyle, że Bartek zaczynał przygodę z animacją w miejscu, gdzie wszyscy kończą. kiedy inni strzelali z procy, on rysował coraz bardziej skomplikowane obrazki i ożywiał je. Liceum plastyczne kształtowało jego spojrzenie na swiat, a on sam montował programy komputerowe do robienia animacji. Rodzice przygladali się ukradkiem i wzdychali (każdy rodzic wszak chce wychowac lekarza lub prawnika). A on uparcie animował. Szlifował warsztat.
Zaczął robić własne rzeczy. Własne, czyli takie, w których jest dużo teatru. nie dramatów, ale atmosfery, scenografii i kurtyny. Powstała pierwsza nimacja "Sen" do muzyki Edyty Geppert. za 70 lat badacze jego dorobku właśnie w teatrze doszukiwac sie będą poczatków kariery Bartka Kulasa.
Moment, kiedy gasną światła i odsłania się kurtyna, niepokój i fascynacja mowymi swiatami, które sie wyłaniają, obecne są w każdej animacji, którązrobił. Czuć atmosferę teatralnego wtajemniczenia. - Robię animacje do takich piosenek jak "Sen" czy "Sama" Edyty Geppert. Najpierw sto razy słucham, a właściwie wsłuchuję się, potem moje odczucia przenoszę na film - tłumaczy.
Od dwóch lat Bartek kolekcjonuje nagrody. Grand Prix dostaje zarówno za walory artystyczne (na festiwalach filmowych) jak i uzyta technologię (na konkursach komputerowych). Jego filmy są obecne na przeglądach filmów niezaleznych, animowanych, komputerowych, a także na festiwalu teledysków Yach Film.
To jednak nie są teledyski. Nikt nie podpisuje z nim umowy na realizację wideoklipu. sam wybiera utwór, wsłuchuje się i tworzy. Potem dopiero pokazuje wykonawcy. tak było z animacja do piosenki edyty Geppert "Sama". Smutna pieśń o samotności i braku miłości. Śpiewa kobieta. Myślisz, że o mężczyźnie. A Bartek wkłada te słowa w usta białej Śmierci w czarnym, długim płaszczu. Śmierć błąka się po świecie i śpiewa: "Sama jestem, na zamkniętą komnatę skazana, sama i niezmiłowana". Edycie Geppert spodobało się bardzo.
Ostatnio Bartek wsłuchuje się w muzykę Agnieszki Chrzanowskiej. Powstała animacja "Panopticum". Również w niej dużo tej samotności. - Chciałbym, aby te animacje wymagały wciążnowego ogladania, aby za każdym razem odkrywały swoje nowe znaczenia - mówi.
Od roku Bartek studiuje na krakowskiej ASP. na jednym z festiwali wygrał indeks wolnego słuchacza na Wydziale Reżyserii w łódzkiej Filmówce. Zdawał też dwa razy na Wydział Animacji, ale raz usłyszał, że skoro zachwyca go Dumała, to sie chyba nie nadaje. Drugi raz - że on już jest ukształtowany, więc niepotrzebne mu studia. I tak został sam. Chciałby pokazywać swoje filmy na duzych ekranach. Z muzyką na żywo. Marzy, by wywoływać wciąż na nowo niezwykłe "uczucie odsłaniania kurtyny". To dobre zdanie na zakonczenie biografii. a to precież dopiero poczatek...



